sobota, 13 lipca 2013

Central Park - Pole Mokotowskie

Duże miasta mają swoje "parki centralne" - jest Julianapark w Utrechcie, Hyde Park w Londynie, Central Park na Manhattanie... i również Central Park w Warszawie - na co dzień zwany Polem Mokotowskim - (wbrew nazwie większa część tego parku mieści się na Ochocie, a nie na Mokotowie).


Przed wojną podobno Pole było ok 3 razy większe (teraz prawie 69 ha)  i służyło jako lotnisko i tor wyścigów konnych - ciekawie by to wyglądało jakby w centrum Warszawy dziś lądowały, albo raczej usiłowały lądować samoloty. No, ale nie lądują. A co ciekawego można dziś tam zrobić? Poza odwiedzeniem kilku knajp gdzie głównie zapodawane są browary i kiełbadrony, można rozłożyć koc na trawie, wyciągnąć prowiant z kieszeni, lub kosza piknikowego, odpalić zakupione w sklepie piwo i spędzić tak cały weekendowy dzień, lub popołudnie po pracy. Jak pogoda dopisuje to w godzinach szczytu (które w tygodniu przypadają tu od 16 do 20) czasem ciężko znaleźć odosobnione miejsce.

Są tu tacy co puszczają wielkie bańki, chodzą po linach rozwieszonych między drzewami, są biegacze, rolkarze, psiarze, wypoczywający... są i tacy co grilla rozpalą (choć wydaje mi się, że jest to zabronione), ale wtedy trzeba uważać na psiarzy bo ich podopieczni potrafią ukraść kawał kiełbasy, albo siknąć na torbę leżącą na kocu.

Polecam miejscówki w okolicy głównego stawu parku (zwłaszcza od strony wschodniej, twarzą patrząc na zachód) - szczególnie w gorące dni jest tam co poobserwować, a dodatkowo są tam piękne zachody słońca.









1 komentarz:

  1. Ja osobiście polecam przejść się na basen. Mamy duży wybór w Warszawie. ;)

    OdpowiedzUsuń